Forum o życiu monastycznym

Zakony benedyktyńskie, Pustelnicze, duchowość monastyczna

#31 2009-02-22 21:07:14

orygenes

Użytkownik

Skąd: z domu Bożego
Zarejestrowany: 2008-12-16
Posty: 57
WWW

Re: Życie z regułą św. Benedykta

Bracie Horhe, stawiasz wiele pytań, na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi...
może masz jakieś własne przemyślenia,
ja podzieliłem się swoimi nie dlatego, że jestem czy że uważam się za eksperta, ale dlatego, że je mam, i trochę mi przykro, jak zasypujesz je swoimi wątpliwościami nie dając poza tym niczego.
Nie wierzę, że nic nie masz.


...wspinam się ku Temu, co trwa wiecznie...

Offline

 

#32 2009-02-22 22:01:32

Brat Horhe

Użytkownik

Skąd: Centrum
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 83

Re: Życie z regułą św. Benedykta

Ad schola: na szczęście, a może nieszczęście nie jestem osobą duchowną i nie potrafię Ci odpowiedzieć na pytanie o słuszności bądź nie, miejsc w których trzeba się modlić. Hmm, św. Benedykt w regule raczej nakazuje przyjść w miejsce odprawiania oficjum, chyba że to niemożliwe ... Ja jednak miał bym problemy ze skupieniem się w autobusie. Poza tym uważam, że modlitwa powinna być odmawiana "na kolanach", a w pociągu o to trudno. No i w którą stronę się zwrócić, na wschód?, a jak pociąg lub autobus skręci? Wiem, że można tego nie brać pod uwagę, ale czuję dyskomfort, gdy modlitwa jest odmówiona niewłaściwie ...
Ad  orygenes: (specjalnie nie mówię per ojcze lub bracie, bo tak sobie życzyłeś, choć uważam, że to niewłaściwe) jeden mój kolega historyk agnostyk opowiedział mi jakąś historię ze średniowiecznego zakonu benedyktyńskiego. Nie wiem, czy prawdziwą, ale ciekawą. Piątego, czy szóstego z kolei syna ze wsi każdy oddawał do klasztoru i ten piąty, czy szósty syn - brat w opactwie mówi do przeora: To życie mnie nudzi, tylko modlitwa, jedzenie, modlitwa, spanie, modlitwa ...
Na co opat pokazał mu biednych wieśniaków przynoszących wszystko co mieli najcenniejsze i głodujących odpowiedział: Masz co jeść? Masz wino do każdego posiłku? Oni - wskazał na wieśniaków - ci to dają. A wiesz po co? Bo Ty masz sięza nich modlić.
I mój kolega agnostyk widział w tym marksistowski ucisk chłopa pańszczyźnianego - a ja wielką Wiarę, której szukają Ci z Mariawald, czy Le Barroux. Wiarę, której początek dał św. Benedykt opuszczając zgniły Rzym, a która stworzyła średniowieczną Christianitas. (Polecam wszystkim "Jutro chrześcijaństwa" Dom Gerarda Calveta.). Ja też bym chciał aby ktoś się modlił za mnie, za moją żonę i moje dziecko, bo ja nie umiem. Mnie nikt nie nauczył, a chodziłem na religię ... Ja muszę się zastanawiać czy można  w autobusie, czy jest w tym sacrum, czy coś tracę, czy będę zbawiony?! I żeby nie było: nie szukam winnych ... Szukam odpowiedzi!

Offline

 

#33 2009-02-22 23:20:19

schola

Użytkownik

Skąd: Bielany
Zarejestrowany: 2009-01-08
Posty: 90

Re: Życie z regułą św. Benedykta

Bracie Horhe, nie jestem mnichem, więc nie będę czekać z modlitwą brewiarzową, aż znów przyjadę do Tyńca.
Będę raczej dalej cieszyć się łącznością z całym Kościołem, znajdując czas na Liturgię Godzin w moim zakresie czasowym. Będąc w świecie, pędząc codziennie przez miasto półtorej godziny do pracy, potem wracając przez tyleż samo czasu, często wypełniałam tą podróż modliwą różańcową i nadal staram się praktykować. Może dlatego sprawa modlitwy w podróży jest dla mnie czymś naturalnym.
Zresztą, co powiesz o modlitwie podczas pieszych pielgrzymek też zmienia się kierunki, a Jutrznia trwa i trwa...

A gdy masz trudności w modlitwie, pamiętaj: Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, [wie], że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą. Rz 8.26-27


Biegnijcie, dopóki macie światłość życia!

Offline

 

#34 2009-02-23 08:28:28

Brat Horhe

Użytkownik

Skąd: Centrum
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 83

Re: Życie z regułą św. Benedykta

schola napisał:

Bracie Horhe, nie jestem mnichem, więc nie będę czekać z modlitwą brewiarzową, aż znów przyjadę do Tyńca.

Hmmm ... Przepraszam, że niewyraźnie napisałem. Chodzi o wypracowanie właściwej formy. I posiadanie względnej pewności, iż forma jest właściwa. Bogu miła, by mógł "...we wszystkim [również w formie] być uwielbiony"

schola napisał:

Będę raczej dalej cieszyć się łącznością z całym Kościołem, znajdując czas na Liturgię Godzin w moim zakresie czasowym. Będąc w świecie, pędząc codziennie przez miasto półtorej godziny do pracy, potem wracając przez tyleż samo czasu, często wypełniałam tą podróż modliwą różańcową i nadal staram się praktykować. Może dlatego sprawa modlitwy w podróży jest dla mnie czymś naturalnym.
Zresztą, co powiesz o modlitwie podczas pieszych pielgrzymek też zmienia się kierunki, a Jutrznia trwa i trwa...

Nigdy na pieszej pielgrzymce nie byłem, ale nie trzeba być, by stwierdzić, iż pielgrzymka z kapłanem, krzyżem itd ... to coś innego niż dojazd do pracy. To nie jest argument.

schola napisał:

A gdy masz trudności w modlitwie, pamiętaj: Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, [wie], że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą. Rz 8.26-27

Jasne. Przeraża mnie we współczesnym Kościele to, że Duch św. jest alibi na wszystko... "Duch św. wskaże a Miłosierdzie przebaczy" - a kościoły pustoszeją i ludzie się od Świętej Katolickiej Wiary odwracają... Kryzys powołań, kryzys duchowości, kryzys świata ... Najważniejsze, że jest Duch Św. i Miłosierdzie - ja tego nie "czuję", to mojego "serca" nie rozszerza ... widzę też, że i serce kościoła (tego tu i teraz - aggiornamento) się zwęża.
Tu jest pewien głębszy problem. Problem Formacji stojącej za Doktryną Kościoła.

Offline

 

#35 2009-02-23 13:32:43

schola

Użytkownik

Skąd: Bielany
Zarejestrowany: 2009-01-08
Posty: 90

Re: Życie z regułą św. Benedykta

Przykro mi, że w ten sposób odczytujesz słowa z listu do Rzymian. Nie myślałam o "alibi" a raczej o wsparciu w momencie trudności w modlitwie.
Duch św. przychodzi z pomocą, w TRUDNOŚCI, jeśli się otwieramy na tą pomoc. Warto czasem zacząć od własnie od tego wsparcia.
Nie chcę dyskutować o tym, że kościoły pustoszeją, bo według mnie to jest odbieganie od tematu i otwieranie kolejnego wątku.
Ponad to polecam tekst Ewagriusza z Pontu "O modlitwie"


Biegnijcie, dopóki macie światłość życia!

Offline

 

#36 2009-02-23 16:03:14

Brat Horhe

Użytkownik

Skąd: Centrum
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 83

Re: Życie z regułą św. Benedykta

Jeśli chodzi o List do Rzymian - nie jestem teologiem. Nie znam się, ale czuję dużą rezerwę przed odczytywaniem listu do Rzymian w duchu aggiornamento. Duch Aggiornamento nie jest Duchem Świętym. Mam rezerwę wobec - a trochę widziałem - duchownych, którzy zasłaniają się Duchem Świętym, ale na papierze przed Magisterium niczego nie złożyli, bo to już byłby grzech. Jest pytanie, czy katolicy uznają jeszcze grzech (i czy sami sobie określają co jest grzechem, a co nie), ale to faktycznie zupełnie osobny temat.

schola napisał:

Nie chcę dyskutować o tym, że kościoły pustoszeją, bo według mnie to jest odbieganie od tematu i otwieranie kolejnego wątku.

Duchowość benedyktyńska jest duchowością zbiorową, a nie indywidualną, życie regułą jest życiem we wspólnocie ... Tzn. reguła nie określa pustelniczego życia indywidualnego... Wspólnotą najwyższą i nadrzędną względem zakonu, nawet Benedyktynów jest Kościół z Namiestnikiem Chrystusowym - Papieżem. Czyż nie jest tak? I jednak jest to duży problem, że wspólnota się rozsypuje i jej dobro oraz rozwój leży w trosce każdego katolika.

schola napisał:

Ponad to polecam tekst Ewagriusza z Pontu "O modlitwie"

Orygenizm jest herezją. Oficjalnie uznaną przez Kościół za herezję, choć sam jestem "świeżo" po lekturze Pism Ascetycznych wydanych w ramach Źródeł monastycznych to nie zmienia to faktu, że w zakresie modlitwy Kościoła Orygenes i jego linii reprezentanci nie są autorytetem. Chyba, że mam fałszywą wiedzę i Ewagriusz nie był orygenistą.

Poproszę orygenesa z naszego forum o rozwiązanie sporu.

Wikipedia napisał:

... podczas Soboru Konstantynopolitańskiego II. Zaliczony wraz Orygenesem i Didymem Ślepym do grona odstępców od wiary, został skazany na długie zapomnienie w Kościele Zachodnim, a wiele z jego dzieł prawdopodobnie zaginęło, lub przetrwało jedynie w przekładach. Niektórzy autorzy, rehabilitując Orygenesa stwierdzili, że potępiony orygenizm to właśnie wersja Ewagriusza, której nie można utożsamiać z poglądami samego Orygenesa. Doprowadziło to do jeszcze większego pomijania nauki Ewagriusza. Duże znaczenie dla jej przywrócenia dla katolicyzmu w ostatnich latach mają prace Gabriela Bunge.

Z tego co wiem Magisterium nie zmieniło zdania. I o ile Ewagriusz jest dla mnie ciekawy jako technik, to jednak w Doktrynie Katolickiej się nie mieści i indywidualne poszukiwania Gabriela Bunge, czy moje niczego w tej kwestii nie zmieniają, choć nie wiem co bym ja, czy Gabriel Bunge zawdzięczał Ewagriuszowi z Pontu.

Offline

 

#37 2009-02-23 16:32:32

schola

Użytkownik

Skąd: Bielany
Zarejestrowany: 2009-01-08
Posty: 90

Re: Życie z regułą św. Benedykta

Nie będę wchodzić w polemikę na temat pustoszejących kościołów a wspólnoty pod regułą św. Benedykta.

Zacytują tylko co o Orygenesie mówił Ojciec Św. Benetykt XVI, na którego często się powoływałeś Bracie...

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP … 52007.html
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP … 42007.html

Z Panem Bogiem!


Biegnijcie, dopóki macie światłość życia!

Offline

 

#38 2009-02-23 19:29:04

orygenes

Użytkownik

Skąd: z domu Bożego
Zarejestrowany: 2008-12-16
Posty: 57
WWW

Re: Życie z regułą św. Benedykta

Nie kłóćcie się, bo pomyślę, że duchowość benedyktyńska jest przyczyną rozłamów w Kościele,
mi się podoba, że forum żyje,
jeżeli chodzi o Le Barroux - znam tamtą wspólnotę, znałem też osobiście opata Gerarda Calveta, nie wydaje mi się, żeby ich ideałem było zastępować kogokolwiek w modlitwie, woleli raczej porywać. 
Ale... straciłem wątek, o czym jest teraz dysputa?


...wspinam się ku Temu, co trwa wiecznie...

Offline

 

#39 2009-02-23 20:00:38

Brat Horhe

Użytkownik

Skąd: Centrum
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 83

Re: Życie z regułą św. Benedykta

Ad Schola: nie chciałem nikogo urazić, ani z nikim się kłócić. Interesuje mnie prawda i tyle. Jeśli Cię Scholo uraziłem to przepraszam. Ale dziękuję za linki z przyjemnością się zapoznam. Naprawdę nie było moją intencją emocjonowanie się, tylko stawianie pytań i poszukiwanie odpowiedzi, ale faktycznie mogło wyglądać tak, że się czepiam. Wybacz.

Ad orygenes: gdybyś opowiedział o poszukiwaniach Le Barroux byłbym wdzięczny. I zadam innąinformację, ponieważ i Dom Gerard i wspólnota z Le Barroux (z tego co wiem, ale co może nie być tak jak wiem) długo była przy abp'ie Lefebvre i gdy odeszła od niego to cały czas trzymała się starej liturgii i starej doktryny. Czy Le Barroux zaakceptowało reformę liturgiczną, czy zmieniało statuty (czy jakiekolwiek dokumenty wewnętrzne) po Soborze V2?
Co do zastępowania w modlitwie. Modlić się za kogoś, a zastępować w modlitwie to dwie różne rzeczy. Ja się modlę, źle - dobrze - lepiej - gorzej ... ale się modlę. Moim głównym zadaniem jest jednak mieć rodzinę - to jest moja wspólnota. Zakonnicy jednak mają za zadanie się modlić - to Wy jesteście "ekspertami" od modlitwy.

Offline

 

#40 2009-02-23 20:10:04

L'organiste

Administrator

Skąd: diec. przemyska
Zarejestrowany: 2006-12-04
Posty: 103

Re: Życie z regułą św. Benedykta

Ja też straciłem wątek. Jako rozwiązanie, proponuję tym, którzy chcą wnieść w dyskusję coś zupełnie innego, założenie nowego wątku.

Brat Horhe napisał:

Czy Le Barroux zaakceptowało reformę liturgiczną, czy zmieniało statuty (czy jakiekolwiek dokumenty wewnętrzne) po Soborze V2?

Le Barroux jest na wskroś posoborowe, tzn. zostało założone gdzieś w latach siedemdziesiątych (i to w innej lokalizacji niż obecnie).


UIOGD!

Offline

 

#41 2009-02-23 22:25:59

schola

Użytkownik

Skąd: Bielany
Zarejestrowany: 2009-01-08
Posty: 90

Re: Życie z regułą św. Benedykta

orygenes napisał:

Nie kłóćcie się, bo pomyślę, że duchowość benedyktyńska jest przyczyną rozłamów w Kościele

Oczywiście Ojciec to pisał z przymrużeniem oka, prawda?

Bracie Horhe, różnimy się w poglądach, ale myślę, że się nie kłócimy
Ja wielu spraw nie rozkładam na czynniki proste, bo może właśnie działam intuicyjnie? Nie wiem.
Modlitwę mam wpojoną dzięki Mamie od wczesnego dzieciństwa. Miałam tą łaskę, że spotkałam w życiu wielu dobrych duchownych m.i. w rodzinie, w szkole, w kościele, a także na dalekiej Syberii księdza, który za wiarę siedział w łagrach.
Nie znałam Reguły św. Benedykta. Poznaję ją od dwóch lat. Ale to co mnie w niej zachwyca, to jej ponadczasowość i możliwość stosowania w życiu współczesnym i na dodatek w życiu ludzi świeckich. I nie jest to zmiana życia świeckiego na zakonne, tylko pogłębianie swojej duchowości poprzez mnisze doświadczenia (nie wiem czy wyraziłam się zrozumiale :] )
(Cytowany wcześniej tekst Ewagriusza, to książka zakupiona w Tyńcu, z serii Tradycji mniszej.)

A ponieważ Bracie pytania Ci się mnożą i mnożą, to może znalazłbyś czas w najbliższą sobotę i przyjechał do Warszawy na Benedyktyńskie spotkanie u ss. Sakramentek o godz 9-tej? Gdzie o  Wierności tradycji, wierności Regule (o sporach Cluny z cystersami) będzie mówił Br. Michał Gronowski OSB
Po wykładzie, Eucharystii i Adoracji, zawsze jest czas na zadawanie pytań. Br. Michał będzie najbardziej kompetentny, żeby rozwiać pewnie część Twoich wątpliwości (chociaż nie wiem co na to sam br. Michał... z góry przepraszam! )

Pzdrawiam wszystkich forumowych czytelników i mam nadzieję, że nie odbieracie tej "wielowątkowej" już  dyskusji za kłótnie
Jeśli tak, to również przepraszam.

Z Panem Bogiem!
schola


Biegnijcie, dopóki macie światłość życia!

Offline

 

#42 2009-02-24 15:07:14

Brat Horhe

Użytkownik

Skąd: Centrum
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 83

Re: Życie z regułą św. Benedykta

No niestety. Ja rozkładam wszystko na czynniki proste, co życia nie ułatwia. Indywidualne doświadczenie jest cenne, każdy ma jakieś. Ale nie chodzi mi o nie. Chodzi mi o zbiorowe, o doświadczenie Kościoła i moje (w sensie indywidualne) w nim miejsce. We wspólnocie, może właśnie we wspólnocie benedyktyńskiej ... Może ...
Jeśli chodzi o spotkanie. W ten weekend to niemożliwe. Pomijam, iż wolałbym spotkanie w męskim klasztorze ;-) ale to taka dygresyjka.
Przy okazji chciałem na jakiś czas pożegnać, gdyż w ramach moich postów nakładam sobie też post na "dyskusje internetowe" i w ogóle kontakt z internetem. Do Wielkanocy będę odpowiadał tylko na e maile.
Tak więc życzę Wam głębokiego doświadczenia "postnej pustyni" i wielkiej łaski uczestnictwa w Zmartwychwstaniu Pana Naszego!

Offline

 

#43 2009-02-24 21:17:39

orygenes

Użytkownik

Skąd: z domu Bożego
Zarejestrowany: 2008-12-16
Posty: 57
WWW

Re: Życie z regułą św. Benedykta

L'organiste napisał:

Le Barroux jest na wskroś posoborowe, tzn. zostało założone gdzieś w latach siedemdziesiątych (i to w innej lokalizacji niż obecnie).

tu jest link do artykułu historii klasztoru Barroux
http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedz … 0840&nr=28
który wyjaśnia nieco soborowość tego klasztoru.

Dzisiaj chyba myślenie soborowe-niesoborowe jest już przeżytkiem - tak mi się wydaje.
Czas na kolejny krok. Być może lepsze byłoby pytanie o trafność, ale nie wiem.
Szukajmy...


...wspinam się ku Temu, co trwa wiecznie...

Offline

 

#44 2009-02-24 21:18:34

orygenes

Użytkownik

Skąd: z domu Bożego
Zarejestrowany: 2008-12-16
Posty: 57
WWW

Re: Życie z regułą św. Benedykta


...wspinam się ku Temu, co trwa wiecznie...

Offline

 

#45 2009-02-26 15:42:54

schola

Użytkownik

Skąd: Bielany
Zarejestrowany: 2009-01-08
Posty: 90

Re: Życie z regułą św. Benedykta

Pewnie Brat Horhe tu nie zagląda, a tym bardziej nie przyjedzie na spotkanie benedyktyńskie, ale muszę to na wszelki wypadek napisać, bo własnie się dowiedziałam, że jest zmiana w spotkaniu: porowadzi je poprowadzi  o. Szymon Hiżycki OSB Temat z cyklu:  Spotkania z Janem Kasjanem... cz.  III
czyli  O postępie w życiu duchowym - Lectio divina z Janem Kasjanem (takie info jest przynajmniej na stronie sióstr)


Biegnijcie, dopóki macie światłość życia!

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
kliknij aby zobaczyć źródło kliknij aby zobaczyć źródło moja strona czytaj pełen artykuł