Forum o życiu monastycznym

Zakony benedyktyńskie, Pustelnicze, duchowość monastyczna

#16 2009-02-16 20:44:27

Brat Horhe

Użytkownik

Skąd: Centrum
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 83

Re: Życie z regułą św. Benedykta

orygenes napisał:

Tu się mamy dzielić, więc raczej mnie nie naciągniesz na tłumaczenie się, co znaczy szerokie serce,

orygenes! Nie bądź taki, daj się wciągnąć

orygenes napisał:

jeżeli chodzi o manifestację - chodziło mi właśnie o okazywanie, a ściślej o pierwszeństwo przeżywania przed okazywaniem,
czyli np. skłon podczas lit. jest dla mnie formą przeżycia Bożej Bliskości bardziej niż okazaniem szacunku.

Pewnie przemawia przeze mnie gorliwość neofity Dla mnie jest formą odkrywania innej rzeczywistości to bardzo dziwne odczucie. Trudno o tym opowiedzieć. Ale zdjęcia z Fontengam... no nie mogę zapamiętać tej nazwy w nowym wydaniu Ducha liturgii inspirują ...
I czy rozumiesz przeżywanie jako coś spontanicznego, bezrefleksyjnego, przepraszam, że wyrażam się nieprecyzyjnie. Jak do tego podchodzą mnisi?

Offline

 

#17 2009-02-16 21:25:49

orygenes

Użytkownik

Skąd: z domu Bożego
Zarejestrowany: 2008-12-16
Posty: 57
WWW

Re: Życie z regułą św. Benedykta

nie dam się, bo wyjdzie priv,
Fontgombault (czyt. fągąbo z akcentem na o),
przeżywanie jest dla mnie szczytem refleksji,


...wspinam się ku Temu, co trwa wiecznie...

Offline

 

#18 2009-02-17 16:26:29

Brat Horhe

Użytkownik

Skąd: Centrum
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 83

Re: Życie z regułą św. Benedykta

orygenes napisał:

nie dam się, bo wyjdzie priv,

Ja myślę, że uczestnicy forum nie będą mieli nic przeciwko, więc jeśli nie istnieją obiektywne powody, oprócz priv to poproszę uniżenie po raz kolejny ...

orygenes napisał:

przeżywanie jest dla mnie szczytem refleksji,

Rozumiem też, iż nie ma to nic wspólnego z jakąkolwiek uczuciowością, emocjonalnością i nowoczesną spontanicznością?

Offline

 

#19 2009-02-17 17:01:21

orygenes

Użytkownik

Skąd: z domu Bożego
Zarejestrowany: 2008-12-16
Posty: 57
WWW

Re: Życie z regułą św. Benedykta

Brat Horhe napisał:

Rozumiem też, iż nie ma to nic wspólnego z jakąkolwiek uczuciowością, emocjonalnością i nowoczesną spontanicznością?

mam nadzieję, że nie ma, albo lepiej, ma wszystko z tego i jeszcze coś - tak sądzę,


...wspinam się ku Temu, co trwa wiecznie...

Offline

 

#20 2009-02-17 21:09:22

schola

Użytkownik

Skąd: Bielany
Zarejestrowany: 2009-01-08
Posty: 90

Re: Życie z regułą św. Benedykta

To ja napiszę Bratu Horhe o "szerokim sercu" dlatego, że słowa te dzieki Orygenesowi znów do mnie wracają po czasie...

z prologu Reguły św. Benedykta:
Gdy będziesz postępował naprzód w życiu wspólnym* i w wierze, serce ci się rozszerzy i pobiegniesz drogą przykazań Bożych z niewysłowioną słodyczą miłości.

Czytałam taki komentarz Reguły nawiązujący do słów Ojców Kościoła, którzy mówią o "szerokim sercu". Jest ono takie wówczas, gdy "miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego".
św. Jan Kasjan uważa, że tylko dzięki "szerokiemu sercu" jesteśmy zdolni osiągnąc "pokój i uciszenie".
Serce jest miejscem gdzie musi zapanować harmonia z Bogiem i bliźnimi.

To nie jest moja odpowiedź za Orygenesa forumowego, ale słowa (może nie tylko dla mnie) do przemyślenia.


Biegnijcie, dopóki macie światłość życia!

Offline

 

#21 2009-02-18 07:06:58

Brat Horhe

Użytkownik

Skąd: Centrum
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 83

Re: Życie z regułą św. Benedykta

Ad orygenes: ma i nie ma - nie jest to logika, którą mnie uczono w szkole. Im mniej jasne tym większa pobożność, tajemnica?
Ad schola, naprawdę przepraszam, ale dla mnie to wciąż "ignotum per ignotum". Coś tam intuicyjnie odczuwam, ale intuicja to nie wiedza.

Offline

 

#22 2009-02-18 09:31:07

orygenes

Użytkownik

Skąd: z domu Bożego
Zarejestrowany: 2008-12-16
Posty: 57
WWW

Re: Życie z regułą św. Benedykta

Brat Horhe napisał:

Ad orygenes: ma i nie ma - nie jest to logika, którą mnie uczono w szkole.

Może czas zmienić szkołę...


...wspinam się ku Temu, co trwa wiecznie...

Offline

 

#23 2009-02-18 11:45:28

Brat Horhe

Użytkownik

Skąd: Centrum
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 83

Re: Życie z regułą św. Benedykta

orygenes napisał:

Brat Horhe napisał:

Ad orygenes: ma i nie ma - nie jest to logika, którą mnie uczono w szkole.

Może czas zmienić szkołę...

Razem z rozumem?

Offline

 

#24 2009-02-18 13:15:38

schola

Użytkownik

Skąd: Bielany
Zarejestrowany: 2009-01-08
Posty: 90

Re: Życie z regułą św. Benedykta

Brat Horhe napisał:

Ad schola, naprawdę przepraszam, ale dla mnie to wciąż "ignotum per ignotum". Coś tam intuicyjnie odczuwam, ale intuicja to nie wiedza.

W moim przypadku dużo jest właśnie intuicyjnie. Wiedza, to tylko część istoty przeżywania mojej wiary.
[ tak na marginesie,  przy okazji znalazłam ciekawy artykuł śp. prof. Świderkówny o sercu właśnie, o sercu słuchającym:  http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB … ajace.html  ]


Biegnijcie, dopóki macie światłość życia!

Offline

 

#25 2009-02-19 20:19:13

L'organiste

Administrator

Skąd: diec. przemyska
Zarejestrowany: 2006-12-04
Posty: 103

Re: Życie z regułą św. Benedykta

orygenes napisał:

na forach normalnie jesteśmy przez "ty" - tu chyba też tak jest

Na forum czy w realnym świecie, osobiście dziwnie bym się czuł, mówiąc do kapłana jak do kolegi; nawet do tych kleryków, z którymi byłem "po imieniu" przestałem się tak zwracać z chwilą ich święceń.

orygenes napisał:

jeżeli chodzi o manifestację - chodziło mi właśnie o okazywanie, a ściślej o pierwszeństwo przeżywania przed okazywaniem,
czyli np. skłon podczas lit. jest dla mnie formą przeżycia Bożej Bliskości bardziej niż okazaniem szacunku.

A czy to jest sprzeczne? Jeśli Ten, przed którym drżą Aniołowie jest blisko, czemu okazywanie szacunku przeciwstawić poczucie Jego obecności? Wg mnie te dwie rzeczywistości są w chrześcijańskim kulcie przenikające się.

Chciałem jeszcze napisać, że cieszę się, że jest na Forum Brat Horhe, który zwraca naszą uwagę na to, że Pana Boga czci się także naszym ciałem i że pozycja, jaką przyjmujemy chcąc oddawać Mu chwałę jest bardzo powiązana z naszą w Niego wiarą. Swoją drogą ciekaw jestem dalszego rozwoju tej dyskusji.


UIOGD!

Offline

 

#26 2009-02-21 17:57:51

Brat Horhe

Użytkownik

Skąd: Centrum
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 83

Re: Życie z regułą św. Benedykta

L'organiste napisał:

orygenes napisał:

jeżeli chodzi o manifestację - chodziło mi właśnie o okazywanie, a ściślej o pierwszeństwo przeżywania przed okazywaniem,
czyli np. skłon podczas lit. jest dla mnie formą przeżycia Bożej Bliskości bardziej niż okazaniem szacunku.

A czy to jest sprzeczne? Jeśli Ten, przed którym drżą Aniołowie jest blisko, czemu okazywanie szacunku przeciwstawić poczucie Jego obecności? Wg mnie te dwie rzeczywistości są w chrześcijańskim kulcie przenikające się.

Podpisuję się pod wypowiedzią mojego przedmówcy "obiema łapami"

Offline

 

#27 2009-02-22 15:55:36

schola

Użytkownik

Skąd: Bielany
Zarejestrowany: 2009-01-08
Posty: 90

Re: Życie z regułą św. Benedykta

L'organiste napisał:

Chciałem jeszcze napisać, że cieszę się, że jest na Forum Brat Horhe, który zwraca naszą uwagę na to, że Pana Boga czci się także naszym ciałem i że pozycja, jaką przyjmujemy chcąc oddawać Mu chwałę jest bardzo powiązana z naszą w Niego wiarą. Swoją drogą ciekaw jestem dalszego rozwoju tej dyskusji.

Tak się zastanawiam, czy przypadkiem moja szczerość w opisaniu mojej modlitwy przed komputerem nie była bulwersująca dla czytelników forum.
Pamiętam jak w dzieciństwie obserwowałam mojego wujka księdza, spacerującego z brewiarzem po ogrodzie. Myślałam wówczas, że to jest modlitwa tylko przeznaczona dla kapłanów i że każdy ksiądz odmawia ją spacerując
Kiedy dwa lata temu kupiłam sobie brewiarz, gubiłam się w nim bardzo. Teraz jest on już częścią mojego dnia, ale nierzadko modlę się na brewiarzu nie w "izdebce", ale jadąc autobusem, metrem.
Staram się przeżywać głebiętej modlitwy mimo, iż jestem między ludźmi. Dopiero gdy dojżdżam do kościoła, mogę czcić Boga także postawą ciała.
I chociaż zgadzam się z przedmówcą, że Pana Boga czci się także naszym ciałem, postawą, pozycją ciała, to jednak myślę o tym, że Pan Bóg patrzy przede wszystkim w serce człowieka, a nie czy siedzi w  autobusie, czy klęczy, pochyla się.
I myślę, że  pięknie napisał o. Piotr, forumowy Orygenes, o pierszeństwie przeżywania nad okazywaniem. W tym zawiera się zarówno i modlitwa, gdy jesteśmy pośród ludzi "w świecie", jak i ta mnichów w klasztorze ze współbraćmi.

Z drugiej strony rozumiem l'Organiste bardzo dobrze np. w kościele Mariackim, gdzie Najświętszy Sakrament wystawiony jest prawie przy dżwiach kościoła, a ludzie przechodzą obok nie oddając Bogu czci nawet postawą skłonienia głowy, nie mówiąc już o przyklęknięciu


Biegnijcie, dopóki macie światłość życia!

Offline

 

#28 2009-02-22 17:59:10

Brat Horhe

Użytkownik

Skąd: Centrum
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 83

Re: Życie z regułą św. Benedykta

Ok. Ja to wszystko rozumiem i zadam tylko jedno pytanie:

czy Bóg patrzy na NAS i NASZĄ modlitwę w wyobcowaniu, wyabstrahowaniu od reszty Stworzenia i stworzeń czy w całości?

Bo co to jest przeżywanie? Pytam z uporem maniaka: czy modlimy się Ojcze mój, czy Ojcze nasz... Jak ma się do mojej modlitwy ten element. Przecież Brewiarz jest modlitwą Kościoła nie płynącą z naszego wnętrza obojętnie gdzie ... płynie w Kościele - no tu jeszcze potrzeba uszczegółowienia czym jest Kościół ... Jak się ma wreszcie indywidualne przeżywanie do modlitwy Kościoła ... Ja ;nie wiem, uczę się, przyglądam i zadaję sobie pytania. Może mi pomożecie znaleźć odpowiedź.

Spójrzcie na to, skoro gesty przekazywane są ;przez Tradycję, to jednak różnią się od gestów naszych czasów ... dlatego z resztą pojechałem do Tyńca - aby ;zobaczyć żywe gesty Kościoła ... Czy to jest tak, że orygenes, a szczeg. najmłodsi bracia w Tyńcu nabyli te gesty w Tyńcu, czy nauczono ich w parafiach. Tzn. czy to są szczere gesty ich przeżywania i mieli je od zawsze, czy też podpatrzyli i stwierdzili, że te są lepsze ...

I w którym to miejscu orygenesie serce się kończy? Tzn. maksymalnie szerokie jest ale może być szersze? No, pytań mam dużo więcej, czy podzielacie je?

Offline

 

#29 2009-02-22 20:24:47

schola

Użytkownik

Skąd: Bielany
Zarejestrowany: 2009-01-08
Posty: 90

Re: Życie z regułą św. Benedykta

Bracie Horhe to nie jedno pytanie jednak
Ja nie jestem żadnym autorytetem, więc zdaję sobie sprawę, że na moją odpowiedź nie liczysz
Sama jestem ciekawa odpowiedzi benedyktynów.

Ja mogę tylko odpowiadać za siebie i swoje przeżywane modlitwy Kościoła. Na brewiarzu modliłam się także w  z przyjaciółmi schronisku razem, na mojej działce pod miastem albo żeglując po Mazurskich jeziorach.
Modlitwa Kościoła, a więc piękna modlitwa, która obecna jest w Kościele na całym świecie. A modlitwa Ojcze Nasz jeszcze bardziej Kościół spaja w jedność.
Ciekawa jestem zatem zdania o. Piotra lub innych benedyktynów, czy moją modlitwą w środkach lokomocji, odzieram ją z Sacrum? Bo może od dawna trwam w błędzie?


Biegnijcie, dopóki macie światłość życia!

Offline

 

#30 2009-02-22 20:25:11

L'organiste

Administrator

Skąd: diec. przemyska
Zarejestrowany: 2006-12-04
Posty: 103

Re: Życie z regułą św. Benedykta

Brat Horhe napisał:

I w którym to miejscu orygenesie serce się kończy? Tzn. maksymalnie szerokie jest ale może być szersze? No, pytań mam dużo więcej, czy podzielacie je?

Niedawno na II czytanie na jutrznię ze św. Augustyna traktowało o sercu i jego poszerzaniu. Przeglądnij ubiegłotygodniowe czytania.


UIOGD!

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
https://swidnik.szambobetonowe-mardor.pl odsyłam do tej strony odpowiednia strona